O tym żelu w internecie było już dużo, wiele osób go zachwalało. A jak to jest u mnie?
Od razu kupiłam po jednym żelu Bebeauty z każdego rodzaju żeby stały sobie w każdej z łazienek na czarną godzinę. Ten nawilżający stał w łazience po której trafiam w środku nocy po imprezie, czyli liczy się szybki demakijaż aczkolwiek z dużej ilości makijażu, bez dodatkowych zabiegów skóra ma być gotowa do spania. Nawilżający specjalnie trafił do tej łazienki aby nie bawić się w dodatkowe nawilżanie, jednak oblał test. Żel ten w ogóle nie nawilża, ale również nie wysusza jest pod tym kątem średniakiem po którym i tak trzeba użyć kremu. Jeśli chodzi o sam demakijaż najpierw buzię warto zwilżyć niewielką ilością wody ponieważ konsystencja kosmetyku jest ściśle żelowa i czasami ciężko nawet wydostać go z opakowania, zwilżenie ułatwia rozprowadzenie na twarzy. Zmywa go się również nie najłatwiej. Jeśli chodzi o demakijaż jest moim hitem, tak jak każda wersja tego żelu, ten kosmetyk daje radę zmyć nawet najmocniejszy makijaż wieczorowy. Buzia po zastosowaniu Bebeauty jest gładka, i rozjaśniona.
Cena:
5 zł na 150 ml
Dostępność:
w każdej Biedronce
Wstawiam skład dla ciekawskich:
Jakoś sama nie potrafię dokończyć tego żelu przez jego konsystencję która jest trudna do użycia zwłaszcza gdy mi się śpieszy.
Moja ocena:
6/10
Już niedługo na blogu pojawi się szczegółowe porównanie wszystkich żeli Bebeauty wtedy okaże się który jest warty uwagi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bebauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bebauty. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 lutego 2015
czwartek, 12 lutego 2015
BeBeauty Smoothing make-up base, wygładzająca baza pod makijaż | moja opinia na temat promocji biedronkowej
Zacznę od wyrażenia swojej opinii na temat pseudo promocji Biedronki z zeszłego tygodnia. Po pierwsze moim zdaniem nie była to promocja ponieważ porównując ceny np z Rossmanem kosmetyki były czasami o 2 zł droższe niż w rzeczywistości, po drugie są to kosmetyki które nie różnią się składem od tych sprzedawanych w drogeriach jednak jest z nimi coś nie tak ( inna konsystencja, czasami działanie) po trzecie opakowania w niektórych przypadkach są mniejsze po czwarte szukałam pseudo promocji u siebie w 4 pobliskich biedronkach, znalazłam może z max 3 nowości na półce, po piąte nie dziwię się że w blogosferze ta kampania cieszyła się tak dużą popularnością jeżeli za wejście w link z gazetką można dostać aż 2 grosze od osoby to każdy chciał zarobić ten ciężki hajs nie do przeliczenia który i tak wyda się na sponsorowanie czerwonego robaczka. Jak dla mnie taka promocja to nie promocja, nie rozumiem więc zachwycania się tym fenomenem.
I dlatego od razu mówię, baza nie robi nic, ale to zupełnie nic, no może mój suchy korektor lepiej rozprowadza się po niej, ale na pewno nie wygładza cery, mimo różowego koloru nie zakrywa niedoskonałości, zmarszczek nie mam ale mam dołki po trądziku i na pewno nie wyrównuje ich a z trwałością makijażu również jest lipa, na początku otrzymujemy efekt perfekcyjnego, wyrazistego makijażu ale trwałość jego to może z 2h maksymalnie.
Skład:
Tak więc dziś przykład jednego dziadostwa z owada. Kupiłam bazę wygładzającą pod makijaż BeBeauty a tak na prawdę jest to baza Bell w białym opakowaniu na którym oprócz składu nie znajdziemy za wiele informacji jedynie to że baza ma wygładzić, zakryć niedoskonałości cery, wyrównać drobne zmarszczki oraz przedłużyć trwałość makijażu.
I dlatego od razu mówię, baza nie robi nic, ale to zupełnie nic, no może mój suchy korektor lepiej rozprowadza się po niej, ale na pewno nie wygładza cery, mimo różowego koloru nie zakrywa niedoskonałości, zmarszczek nie mam ale mam dołki po trądziku i na pewno nie wyrównuje ich a z trwałością makijażu również jest lipa, na początku otrzymujemy efekt perfekcyjnego, wyrazistego makijażu ale trwałość jego to może z 2h maksymalnie.
Skład:
Moja opinia:
nie kupię nigdy!
a i jakoś do kosmetyków Bell się zniechęciłam...
wtorek, 10 lutego 2015
Normalizujący żel-peeling oczyszczający Bebeauty
Oczywiście te mega hity trafiają do mnie na końcu. Wiele razy przymierzałam się do kupna tych słynnych żeli z Biedry. I w końcu kupiłam. Od razu dwa ponieważ po tylu dobrych opiniach no po prostu inaczej się nie dało. Wiedziałam że będą idealne ; ) I są pierwszym z kupionych żeli jest ten zielony peelingujący co prawda jest on przeznaczony dla skóry mieszanej i tłustej jednak bardzo go lubię ponieważ nie wysusza a dokładnie zmywa makijaż więc używam go codziennie porzucając wszelkie inne wynalazki za wielkie pieniądze.
Żel nie ma zbyt wielu cząsteczek do peelingu więc raczej nie użyła bym go do tradycyjnego zdzierania skóry. Po użyciu występuje mini efekt ściągnięcia skóry którego osobiście nie lubię ale chyba wszystko ściąga skórę a woda najbardziej. Ważne jest to że po użyciu skóra się nie świeci, jest zmatowana a połączenie z kremem daje idealną poranną pielęgnację. Ma fajny nienachalny zapach porównuje go do czegoś podobnego jak seria z Garniera dla cery trądzikowej. Z wydajnością jest nawet ok, używałam go przez ponad 3 tygodnie 2 x dziennie myślę że gdzieś na miesiąc wystarczy ; )
Potrzebowałam czegoś taniego i najlepiej w kilku egzemplarzach żeby stały sobie w każdej łazience. W tej na co dzień stoi sobie zielony a w tej do której zaglądam w środku nocy po imprezie stoi sobie niebieski do skóry suchej. Jeszcze poluje na czerwony : )
Moja ocena:
10/10
Żel nie ma zbyt wielu cząsteczek do peelingu więc raczej nie użyła bym go do tradycyjnego zdzierania skóry. Po użyciu występuje mini efekt ściągnięcia skóry którego osobiście nie lubię ale chyba wszystko ściąga skórę a woda najbardziej. Ważne jest to że po użyciu skóra się nie świeci, jest zmatowana a połączenie z kremem daje idealną poranną pielęgnację. Ma fajny nienachalny zapach porównuje go do czegoś podobnego jak seria z Garniera dla cery trądzikowej. Z wydajnością jest nawet ok, używałam go przez ponad 3 tygodnie 2 x dziennie myślę że gdzieś na miesiąc wystarczy ; )
Potrzebowałam czegoś taniego i najlepiej w kilku egzemplarzach żeby stały sobie w każdej łazience. W tej na co dzień stoi sobie zielony a w tej do której zaglądam w środku nocy po imprezie stoi sobie niebieski do skóry suchej. Jeszcze poluje na czerwony : )
Moja ocena:
10/10
Subskrybuj:
Posty (Atom)